2010-07-17 // Nie było Krzyżaków... Relacja z czwartej bitwy pod Grunwaldem
Znów wygrali Polacy! Dziś na jednym z boisk na poznańskim Grunwaldzie odbyła się czwarta edycja organizowanej przez Głowę "Bitwy Pod Grunwaldem". Edycja szczególna, o czym wspominałem w poprzednim newsie, ponieważ rozegrana w sześćsetną rocznicę tej prawdziwej bitwy.
Najpiękniejsza pogoda w historii Bitew Pod Grunwaldem, tłum fanów freestylu, poboczne rozgrywki w kosza, punche przecinające powietrze i klimat hip-hopu przesiąkający atmosferę - tego wszystkiego dziś było pod dostatkiem.
Do bitwy stawiło się ośmiu śmiałków: Głowa, Raptor, Maupa, Bros, Enrikle, Skill, Smoku i Sajmon. Po często wyrównanych bitwach w grupach przyszedł jednak czas na upragnione półfinały, a w nich punche skrzyżował Głowa z Brosem i Enrikle ze Smokiem. Parę niesamowitych pocisków często nieomijających delikatne tematy zdecydowało o tym, że w finale nasz były redakcyjny kolega, Enrikle zmierzył się z Głową.
I na prawdę był to finał pełną gębą. Najlepsza i zarazem najbardziej wyrównana walka wieczoru rozstrzygnęła się dopiero w dogrywce, w której to bezdyskusyjnie lepszy według jury (Doman, MPR, DJ Czarny) i nie tylko okazał się Enrikle i w nagrodę zdobył pięć unikatowych gąbek do mycia naczyń.
Wszystkim uczestnikom gratulujemy, a publikę zapraszamy na kolejne freestylowe święta w stolicy Wielkopolski. Do zobaczenia jeszcze nie raz!