www.PoznanHipHop.pl
www.PoznanHipHop.pl

  HipHop Poznań
  design by DobryLot
  programmed by karnet.sc
  © 2000-2012 Kada
  strona należy do projektu PWII
Projekt Wspierania Inicjatyw Internetowych prowadzony jest przez Internet Cable Provider Sp. z o.o.


        Poleca Codzienna Gazeta Muzyczna


        WSPÓŁPRACUJEMY:

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

         

         

       

             
Preorder produkcji Kaczora
 < Wróć na stronę główną www.poznanhiphop.pl

eMPe "Masz płytę" (2006)

eMPe - Masz płytę 01. Yo Yo Yo
02. Fjesta
03. Progres
04. Monotonia
05. eM
06. Energia
07. Bragg tu sensu
08. Lapsy
09. Pe
10. To nie jest tak,że
11. Basta
12. Do usłyszenia
+
Fjesta rmx (bonus)
We joint You for birthday (bonus)
To nie jest tak,że (klip)

Muzyka: Loco, Def, Poseł
Label: nielegal, Poznań (2006)


Z ciekawością podszedłem do płyty eMPe, bo w końcu "Masz płytę" miało być legalem. Ostatecznie jednak "mamy płytę" za darmo, do ściągnięcia z Internetu i szczerze mówiąc nie wiedziałem czego się spodziewać, po niezwykle rzadko spotykanym duecie damsko-męskim, Magia-Poseł.

Zaczynamy kawałkiem "YoYoYo", czyli swego rodzaju intrem, gdzie otrzymujemy informacje że "płyta jest jaka jest" i że jest to "maksymalny spontan". Pierwsze zdania zniechęcają, kolejne - zachęcają, bo są właściwym zaproszeniem do odsłuchania płyty.

Po średnio dobrym intrze spodziewałem się tracka z pierdolnięciem, na co wskazywał tytuł "Fjesta". Niestety zawiodłem się, bo zamiast "tracku imprezowego" dostałem opowieść o tym jak jest na imprezach, podbijanie do baru, bletki, zioło itp. przyjemności, zarywanie panienek i bitka w toalecie, czyli nic nowego i do tego bit, który zmusza mnie do sjesty, a nie do fjesty, bo może jest przyjemny dla ucha ale niestety zbyt monotonny.

W utwór opowiada o postępie, o dążeniu do celu. W warstwie tekstowej kryje się kilka ciekawych porównań takich jak: "polerować styl jak starą monetę, z czasem uzbieram pełną sakiewe", czy "w pełni poświęcony sprawie jak Jezus". "Progres" jest trackiem do głębszego przemyślenia, niestety minus stanowi zbyt nudnawy bit.

Po dwóch kawałkach z monotonnymi bitami, dostajemy kawałek "Monotonia" i o dziwo track sam w sobie jest ciekawy, opowiada o tym że jest tylu mc's, którzy w kółko nawijają o tym samym, że palą, zwijają, chwdp i nic poza tym, żadnego nowego patentu na rozwój swojego rapu, ciekawy track, dobra sugestia.

"Em" to - jak tytuł wskazuje - skit Magii i od razu odpowiadam na pytanie zadane w tracku: czy słyszałem rapującą pannę? He, pewnie nie raz i nie dwa. Magię z pewnością spośród innych "raperek" wyróżnia jej barwa głosu, gdyż nie operuje ona dyszkantem jak inne panny :-)

"Energia" raczej mi ją odbiera niż daje, przez pierwszą i drugą zwrotkę - może to przez ten ospały wokal, przy trzeciej i czwartej Magia i Poseł wkładają już więcej mocy w wokal, no i super może o to chodziło, ale mnie nie pobudziło.

"Bragg tu sensu" - więc cytując: "Na chuj sens tu" - Bragga to zabawa i tyle, track dobrze brzmi, dobrze zrymowane wersy, technicznie spoko tylko ten bit...kto pod niego jeszcze nie nawijał?

W końcu doczekałem się kawałka z pierdolnięciem - "Łapsy". Mamy tu pojazd po "raperach", tylko szkoda że do owych raperów treść tracka może nie dotrzeć. Jak wiadomo nie wystarczy słuchać, trzeba jeszcze usłyszeć i zrozumieć. A w czasach duetu ciężko ze zrozumieniem, pewnie przez zarozumiałość ludzi o których mowa w tracku, dla których, "połowa sukcesu to szerokie gacie".

"Pe" to skit Posła. Niestety rapera zagłusza bit i nie mogę go zrozumieć a szkoda...

"To nie jest tak że"- kolejny mój faworyt ze względu na jego energię, konkretną nawijkę i niezłą technikę. Jednym z wielu pozytywnych aspektów tego kawałka jest zapewne Magia, która udowadnia (chcący lub niechcący), że ma "większe jaja" niż Poseł. Silną barwą głosu i kozacką nawijką zmiata Posła na drugi plan. Brzmi przekonywująco od początku do końca kawałka. Także w kolejnym kawałku słychać Braga i kombinacje techniczne, Magia i Poseł nadają fajny klimat trackowi zapodając wersy raz spokojniej, raz z większym Powerem, na przemian. Szkoda, że rozkręcają sie dopiero pod koniec płyty i "Basta".

Pozostaje nam "Do usłyszenia" czyli outro i bonus tracki: Fjesta rmx - jak wyżej tylko z lepszym bitem:-), oprócz tego urodzinowy track, gdzie moją uwagę przyciąga gościnna zwrotka Bayera, który wprawdzie technicznie nie zwala z nóg, ale nawija pod sampel, tworząc luźny kawałek. Do tego remix "Bragg tu sensu" autorstwa Robaka.

Podsumowując: jeśli "Masz płytę" miało być legalem to byłby to kiepski legal. Paradoksalnie więc dobrze, że wytwórnia która miała wydać płyte Magii i Posła upadła, zanim się rozkręciła. Płyta stała się więc dobrym nielegalem, wartym przesłuchania, bo Magii i Posła warto słuchać chociażby ze względu na wysoki poziom nawijki. Mi pozostaje tylko ubolewanie nad tym, że nie mogłem zrecenzować tej płyty w 2006 roku, a dopiero teraz, bo pewnie wiele się od tamtego czasu zmieniło.

R.