
 |
01. Yo Yo Yo
02. Fjesta
03. Progres
04. Monotonia
05. eM
06. Energia
07. Bragg tu sensu
08. Lapsy
09. Pe
10. To nie jest tak,że
11. Basta
12. Do usłyszenia
+
Fjesta rmx (bonus)
We joint You for birthday (bonus)
To nie jest tak,że (klip)
|
 |
Muzyka: Loco, Def, Poseł
Label: nielegal, Poznań (2006)
Z ciekawością podszedłem do płyty eMPe, bo w końcu "Masz płytę" miało być legalem. Ostatecznie jednak "mamy płytę" za darmo, do ściągnięcia z Internetu i szczerze mówiąc nie wiedziałem czego się spodziewać, po niezwykle rzadko spotykanym duecie damsko-męskim, Magia-Poseł.
Zaczynamy kawałkiem "YoYoYo", czyli swego rodzaju intrem, gdzie otrzymujemy informacje że "płyta jest jaka jest" i że jest to "maksymalny spontan". Pierwsze zdania zniechęcają, kolejne - zachęcają, bo są właściwym zaproszeniem do odsłuchania płyty.
Po średnio dobrym intrze spodziewałem się tracka z pierdolnięciem, na co wskazywał tytuł "Fjesta". Niestety zawiodłem się, bo zamiast "tracku imprezowego" dostałem opowieść o tym jak jest na imprezach, podbijanie do baru, bletki, zioło itp. przyjemności, zarywanie panienek i bitka w toalecie, czyli nic nowego i do tego bit, który zmusza mnie do sjesty, a nie do fjesty, bo może jest przyjemny dla ucha ale niestety zbyt monotonny.
W utwór opowiada o postępie, o dążeniu do celu. W warstwie tekstowej kryje się kilka ciekawych porównań takich jak: "polerować styl jak starą monetę, z czasem uzbieram pełną sakiewe", czy "w pełni poświęcony sprawie jak Jezus". "Progres" jest trackiem do głębszego przemyślenia, niestety minus stanowi zbyt nudnawy bit.
Po dwóch kawałkach z monotonnymi bitami, dostajemy kawałek "Monotonia" i o dziwo track sam w sobie jest ciekawy, opowiada o tym że jest tylu mc's, którzy w kółko nawijają o tym samym, że palą, zwijają, chwdp i nic poza tym, żadnego nowego patentu na rozwój swojego rapu, ciekawy track, dobra sugestia.
"Em" to - jak tytuł wskazuje - skit Magii i od razu odpowiadam na pytanie zadane w tracku: czy słyszałem rapującą pannę? He, pewnie nie raz i nie dwa. Magię z pewnością spośród innych "raperek" wyróżnia jej barwa głosu, gdyż nie operuje ona dyszkantem jak inne panny :-)
"Energia" raczej mi ją odbiera niż daje, przez pierwszą i drugą zwrotkę - może to przez ten ospały wokal, przy trzeciej i czwartej Magia i Poseł wkładają już więcej mocy w wokal, no i super może o to chodziło, ale mnie nie pobudziło.
"Bragg tu sensu" - więc cytując: "Na chuj sens tu" - Bragga to zabawa i tyle, track dobrze brzmi, dobrze zrymowane wersy, technicznie spoko tylko ten bit...kto pod niego jeszcze nie nawijał?
W końcu doczekałem się kawałka z pierdolnięciem - "Łapsy". Mamy tu pojazd po "raperach", tylko szkoda że do owych raperów treść tracka może nie dotrzeć. Jak wiadomo nie wystarczy słuchać, trzeba jeszcze usłyszeć i zrozumieć. A w czasach duetu ciężko ze zrozumieniem, pewnie przez zarozumiałość ludzi o których mowa w tracku, dla których, "połowa sukcesu to szerokie gacie".
"Pe" to skit Posła. Niestety rapera zagłusza bit i nie mogę go zrozumieć a szkoda...
"To nie jest tak że"- kolejny mój faworyt ze względu na jego energię, konkretną nawijkę i niezłą technikę. Jednym z wielu pozytywnych aspektów tego kawałka jest zapewne Magia, która udowadnia (chcący lub niechcący), że ma "większe jaja" niż Poseł. Silną barwą głosu i kozacką nawijką zmiata Posła na drugi plan. Brzmi przekonywująco od początku do końca kawałka.
Także w kolejnym kawałku słychać Braga i kombinacje techniczne, Magia i Poseł nadają fajny klimat trackowi zapodając wersy raz spokojniej, raz z większym Powerem, na przemian. Szkoda, że rozkręcają sie dopiero pod koniec płyty i "Basta".
Pozostaje nam "Do usłyszenia" czyli outro i bonus tracki: Fjesta rmx - jak wyżej tylko z lepszym bitem:-), oprócz tego urodzinowy track, gdzie moją uwagę przyciąga gościnna zwrotka Bayera, który wprawdzie technicznie nie zwala z nóg, ale nawija pod sampel, tworząc luźny kawałek. Do tego remix "Bragg tu sensu" autorstwa Robaka.
Podsumowując: jeśli "Masz płytę" miało być legalem to byłby to kiepski legal. Paradoksalnie więc dobrze, że wytwórnia która miała wydać płyte Magii i Posła upadła, zanim się rozkręciła. Płyta stała się więc dobrym nielegalem, wartym przesłuchania, bo Magii i Posła warto słuchać chociażby ze względu na wysoki poziom nawijki. Mi pozostaje tylko ubolewanie nad tym, że nie mogłem zrecenzować tej płyty w 2006 roku, a dopiero teraz, bo pewnie wiele się od tamtego czasu zmieniło.
R.
|  |